










Wiedz o rynku prosto do Ciebie!
Informacje zawsze w niedzielę o 19:00.
W tym artykule:











Paulina Sołtys
<p>Witam. Czytam z zainteresowaniem historię marki Nike której buty i odzież sam noszę od nastolatka. Jak i obecne kłopoty marki o których gdzieś czytałem w necie i postanowiłem poszukać więcej informacji na ten temat i tak o to trafiłem na stronę DNA Rynków. Mam własne przemyślenia tak narazie na gorąco po zapoznaniu się z artykułem. Strategia nowego Prezesa emerytowanego już Pana powrotu do korzeni marki czyli produkcji butów dla sportowców ograniczy tylko ilość potencjalnych klientów na świecie. Może i wskaźnik marzy będzie na wysokim poziomie ale de facto będą to realnie mniejsze kwoty zysku na koncie. Problem leży zupełnie gdzie indziej. Poprostu firma się rozrosła do takiego poziomu że zgubiła ja Pycha i Chciwość podobnie zresztą jak niemieckie koncerny motoryzacyjne. Przeniosła produkcję do Azji głównie do Chin w celu obniżenia kosztów produkcji ale to nie przełożyło się na obniżenie ceny dla klienta w USA czy w Europie. Więc cały czas od wielu lat jest pogoń za zyskiem bo wymagają tego inwestorzy na giełdzie amerykańskiej. Po drugie przerzucenie ryzyka utrzymania fabryk i pracowników na podwykonawców powoduje to że ci chcąc też zarobić poprostu traktują nieludzko własnych pracowników . Wszyscy wiemy jak wyglądają szfalnie np w Indiach i innych krajach Azji. Warunki i otoczenie pracy są katastroficzne praca po 12-16 godzin na dobę 6 dni w tygodniu. Pracują nawet dzieci. za miskę ryżu. Przy tylu fabrykach co produkują dla Nike same firma NIKE nie jest w stanie tego upilnować czy wymusić na podwykonawcach godne traktowanie i płace pracownikom. NIGDY jeszcze w historii naszej Ziemi wzbogacanie nia krzywdzie ludzkiej nie przyniosło długotrwałego wzrostu i sukcesu firmy. Cały świat jest zalewany podróbkami butów i odzieży NIKE za 20% -30% jej ceny oficjalnej. Wystarczy spojrzeć co się dzieje w Polsce . Na FB i olx są tysiące ogłoszeń po polsku butów za 120 PLN z logiem Nike , skarpetek już od 6 pln za parę, plecakow, dresów i całego asortymentu. Dotyczy to też innych marek takich jak adidas i puma i innych. Ale wszyscy wiemy że Nike to ulubiona marka Polaków. Oczywiście, te podróbki nie mają nic wspólnego z jakością i nie wytrzymują nawet roku użytkowania. Jednak nikt z tym nie walczy nawet amerykański Facebook. Jeśli Nike by utrzymywało własne fabryki w USA czy w Europie miała by pełną kontrolę nad produkcją i warunkami pracy i płacy swoim pracownikom oczywiście zarobiła by o połowę mniej bo to kosztuje i zakup surowców i zamrożony kapitał na produkcję. Ale miała by spokojną głowę i stały stabilny wzrost może nie aż tak duży ale na lata została by liderem sprzedaży na świecie. Ja to wszystko przeżyłem 20 lat temu na własnej skórze w Polsce. Też byłem podwykonawca dużej polskiej sieci marketów. Sieci już nie ma, bo przeinwestowala, a ja zostałem z długami do kontrahentów i pracowników. Prawie 5 lat trwało zanim się z tego wykaraskalem a ile stresu i zdrowia straciłem. Mojej firmy też już dawno nie ma. Miałem zaledwie 24 lata jak ja założyłem. Jak na swój wiek naprawdę obracałem sporym kapitałem i zatrudniałem sporo ludzi. To była bolesna dla mnie lekcja . Ale ja przeżyłem i odrobiłem zadanie. Pieniądz jest energia. Kąrma zawsze wraca. Chciwość i wyzysk nie popłaca. Najbogatsi Amerykanie przeznaczają część zysków na cele charytatywne bez rozgłosu, płacą wszystkim kontrahentom na czas i dbają o swoich pracowników dzięki temu ich biznesy rosną. Dziękują Bogu i wspierają lokalna społeczność że są tu gdzie są a nie nie są na poziomie pracowników w Azji. To jest klucz do prawdziwego, długotrwałego sukcesu w biznesie i życiu.</p>
<p>Patrząc na tak spektakularną przecenę Nike, trudno nie zastanawiać się, czy mamy do czynienia z gigantem na wyprzedaży czy raczej z firmą, której czas świetności bezpowrotnie mija. Z jednej strony marka jest nadal jedną z najsilniejszych na świecie i nowy prezes obiecuje powrót „do korzeni”. Z drugiej – rosnąca konkurencja, spadek udziałów w rynku i presja cenowa sygnalizują, że to może nie być tylko tymczasowa zadyszka. Czy nowa strategia i zmiana wizerunku wystarczą, by Nike odzyskało dawny blask? A może w świecie obuwia sportowego zrodzi się zupełnie nowy lider, a „łyżwa” zacznie realnie tracić na znaczeniu? Jak Wy to widzicie? Warto już teraz wchodzić w Nike, czy lepiej przyglądać się spokojnie kolejnym posunięciom nowego CEO i rosnącej sile świeższych marek?</p>
Zastrzeżenia prawne
Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.